3 czerwca 2014

rodzina kamyków

Kolejna inspiracja z kamieniami i może nieco książką "Kamyki Astona":) Na razie powstała rodzina kamyczków, Basia oczekuje na kołderki, które zażyczyła sobie dla każdego członka rodziny kamyków:)
Kamienie są świetnym materiałem do malowania, ja zastosowałam podkład i po prostu farby do drewna ale świetnie sprawdzają się też akryle, konieczne jest wylakierowanie wymalowanej powierzchni.
Przedstawiam więc Rodzinę Państwa Kamyków:) i zachęcam do tworzenia własnych malowanych kamieni:)




pomysł na zabawkę: kamienie

Dzień dziecka sprawił, że chciałam wykonać dla dzieci coś własnoręcznie. Jako materiał postanowiłam wykorzystać zebrane nad morzem kamienie:) Pierwsza propozycja, którą chcę Wam przedstawić to kółko i krzyżyk na małej tabliczce do rysowania kredą, gdzie funkcje kółka i krzyżyka pełnią małe kamyki wymalowane jako biedronki i robaki. Gra okazała się strzałem w dziesiątkę i moje dzieci grają wspólnie, ze mną i naprawdę z prezentu korzystają na wiele sposobów.







co przyciąga magnes

Już jakiś czas temu planowałam zakupić dla dzieci zestaw z magnesami. Gdy przyglądnęłam się uważnie wszystkiemu, co posiadamy w domu zdecydowałam się wyłącznie na zakup żółtej różdżki z magnesem wbudowanym w jej  środek. Cała reszta okazała się zbiorem naszych skarbów domowych i zainspirowana przez poszukiwania dzieci. Teraz ulubioną atrakcja jest rozsypywanie wszystkich  metalowych przedmiotów w pokoju i szybkie sprzątanie z użyciem różdżki:) Ale także dalsze poszukiwania przedmiotów, które przyciąga magnes i tutaj można dokonywać prawdziwych eksperymentów. Nasze plany na jutro:
http://www.dzieciecafizyka.pl/eksperymenty/magnes/magnes.html




29 maja 2014

tęczowe koło ze spinaczami

Przedstawiam Wam przygotowane przeze mnie ostatnio tęczowe koło. Kawałek tektury podzielony na 12 części, w której każda oblepiona jest innym kolorem kolorowego papieru. Do tego 12 spinaczy, które także reprezentują te same kolory. Zadanie nie wymaga tłumaczenia: poprzypinaj spinacze według pasujących kolorów.

Sama zabawa była wymyślona dla Basi, by ta utrwaliła sobie nazwy kolorów ale spodobała się bardzo Stasiowi i wspólnie działali, dzięki czemu Basia już nie myli fioletowego i różowego bo starszy brat cierpliwie tłumaczył i przypominał.



Dodatkowo Basia przypinała spinacze lewą ręką bo prawą trzymała koło,co wymagało od niej sporo wysiłku.





hity z jednej z półek naszej biblioteczki

Nadrabiamy blogowe zaległości, a ponieważ warto się dzielić fajnymi pozycjami książkowymi to dzisiaj przegląd jednej z półek biblioteczki dzieci. Półka przeznaczona bardziej dla starszaków bo mniej w niej obrazków, a więcej treści i dziesiątki stron przygód, oczekiwania na kolejny rozdział z zapartym tchem:)


Uwielbiamy "Panamę", "Afryka Kazika" to sentyment pierwszej długiej książki przeczytanej Stasiowi.  "Detektyw Sventon" jest zabawny i wesoły, "Moje szczęśliwe życie" i jej druga część tak doskonale wpisała się w czas, gdy wyjeżdżaliśmy do Francji i przyszedł czas rozstania z przyjaciółmi. "Felek i Tola"- czekamy jak przyjedziemy do Polski by dokupić dwie kolejne cześci, ten prezent od moich przyjaciółek dla dzieciaków, okazał się strzałem w dziesiątkę ale dzisiaj w roli głównej wystąpi świeżo przeczytana "CZAROWNICA PIĘTRO WYŻEJ". To także podarunek od Cioci, która potrafi odnaleźć zawsze coś na rynku wydawniczym, czego nie znamy i co budzi zachwyt po pierwszych stronach.
Książka jest po prostu fantastyczna, zabawna, niezwykle wciągająca dla młodego czytelnika ( i nie tylko). Myślę, że przyjemność z jej czytania była tak wielka, jak "Dzieci z Bullerbyn". To historia Majki, która z powodu przedwczesnego narodzenia swojej siostry i ekstremalnej sytuacji rodzinnej, wyjeżdża na czas wakacji do bardzo tajemniczej i dziwnej ciabci, która łączy w sobie osobę i cioci i babci. Maja uwielbia telewizje i pomysł wyjazdu do starego domu i starej ciabci nie wydaje się jej trafiony, a jednak... wszystko nabiera tempa i dzieją się rzeczy niezwykłe... Więcej nie zdradzę bo "połknęliśmy" pozycje w  4 dni:)
Gorąco, gorąco polecam:)



Skoro zatrzymałam się przy tej półce z książkami polecę jeszcze nie przeczytaną do końca, ale już poznaną, książkę "Lekkie życie Barnabyego Broceta". Książka tak ciekawie i wzruszająco mówiąca o inności, o byciu sobą, o akceptowaniu siebie, takim jak się jest. Kto może o tym opowiedzieć lepiej, jak nie chłopiec który w całkiem zwyczajnej, przeciętnej rodzinie rodzi się z niesamowitą cechą: potrafi latać, a nie potrafi chodzić. Jak trudny to ciężar do uniesienia, a jaka i szansa na inne doświadczania świata.




Czy też lubicie odkrywać z dziećmi  te światy budowane przez zdania i rozdziały książek? Dwie świetne pozycje na uruchomienie wszelkich pokładów wyobraźni dzieci. Polecam.