Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chwyt pęsetkowy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chwyt pęsetkowy. Pokaż wszystkie posty

29 maja 2014

tęczowe koło ze spinaczami

Przedstawiam Wam przygotowane przeze mnie ostatnio tęczowe koło. Kawałek tektury podzielony na 12 części, w której każda oblepiona jest innym kolorem kolorowego papieru. Do tego 12 spinaczy, które także reprezentują te same kolory. Zadanie nie wymaga tłumaczenia: poprzypinaj spinacze według pasujących kolorów.

Sama zabawa była wymyślona dla Basi, by ta utrwaliła sobie nazwy kolorów ale spodobała się bardzo Stasiowi i wspólnie działali, dzięki czemu Basia już nie myli fioletowego i różowego bo starszy brat cierpliwie tłumaczył i przypominał.



Dodatkowo Basia przypinała spinacze lewą ręką bo prawą trzymała koło,co wymagało od niej sporo wysiłku.





17 kwietnia 2014

kolorowe jeże

Zestaw z jeżami był hitem wczorajszego dnia: ulepiłam 5 różnokolorowych ciał jeży z ciastoliny i wyciągnęłam plastikowe, małe elementy z mozaiki, które mogły służyć jako kolce. Zabawa polegała na stworzeniu jeży do końca, czyli powkładaniu kolców, aktywność bardzo się spodobała moim pociechom na tyle, że zamiast pięciu powstało chyba 10 jeży i stoją na stole i nie mogę ich ruszyć:) Znów super sposób na usprawnianie ręki, poznawanie kolorów. Sama mozaika jest świetną zabawką, która służy nam od dawna i cieszy powodzeniem, w przypadku braku kolorowych kolców można wykorzystać pomalowane zapałki, kolorowe patyczki. Polecam gorąco:)





zestaw z piórkami

Kolejny zestaw wyprodukowany w trakcie choroby:) Tekturowe pudełko z dziurkami i drugie z piórkami:) Niewiele trzeba by bawić małe rączki i małe głowy:) Zadanie: wtykanie piórek do dziurek:)



26 marca 2014

kulki i opakowanie po jajkach

Balkonowe zabawy chwilowo zaniechane z powodu znacznego ochłodzenia ale ponieważ zawsze mam jakieś opóźnienia w umieszczaniu postów to będzie prosta zabawa z czasów słońca na balkonie: pęsetka (tym razem świetnie nadaje się do tego ta duża z zestawu mieszadeł z ikei), pojemnik na jajka oraz szklane kulki.
Basi bardzo się podobało:) Umieszczanie po jednej kulce, po dwie, po trzy, aż brat w końcu zapytał: "po co robisz to pęsetką, ręką będzie szybciej" :-/ Racji nie mogę mu nie przyznać:)




12 listopada 2013

fasolowa przyjemność (około 2+)

Dzisiaj chciałam zaproponować kolejny rodzaj "zabaw z tacką". Nazywam je tak w uproszczeniu, gdyż zakupione nowo dwie tacki stały się w naszym domu (w kuchni) stałym elementem dostępnym do zabawy. Naprawdę pozostawienie do zabawy dzieciom ryżu, czy fasoli nie skutkuje tym, że zbieram je codziennie z podłogi, za to moje dzieci mają co robić, gdy mają ochotę spędzać czas blisko mnie, gdy ja gotuje. Basia zadowala się prostym przesypywaniem, Staszek wszelkimi możliwym eksperymentami z dwoma wielkościami lejka itd.
Dzisiaj proponuje tacę z fasolą.

Potrzebujecie:
- tacy
- miski
- małego słoika lub pudełka
- drobnej fasoli
- pęsetki


Zabawa polega na transferze ziaren fasoli przy pomocy pęsetki do słoika. U nas wykorzystaliśmy plastikową gdyż innej w domu (stosownej wielkości) nie było:) Myślicie, że to za trudne zadanie dla dwuletnie malucha? Dajcie się zaskoczyć przez  Wasze Dzieci. Połóżcie tacę na stoliku, dziecko niech usiądzie na małym krześle (odpowiedni rozmiar mebli, przy których dziecko pracuje ma bardzo duży wpływ na sukces w opanowaniu wielu umiejętności), zaprezentujcie, jeśli sytuacja tego wymaga, na czym polega zabawa, jak ściska się pęsetkę i przy jej pomocy przenosi ziarna fasoli. Jeśli nie udaje się na początku,  pozostawcie ten zestaw w dostępnym miejscu, razem ze "spinaczowym koczykiem", o którym pisałam wcześnie. To umiejętności, które dziecko nabywają stopniowo a sukces daje ogrom radości, także dziecku. Albo po prostu powróćcie do zabawy za jakiś czas. 
Poniżej moja Basia, która z ogromną koncentracją wykonuje zadanie:) Natomiast dla mnie próba zrobienia ostrego zdjęcia, podczas tej zabawy, była prawdziwym wysiłkiem. W kolejnych postach przedstawię modyfikację transferu, jej stopniowe utrudnianie:)


Powodzenia:)  


28 października 2013

Spinaczowy koszyk (1,5 - 3,5 r.ż)

Szybka i prosta propozycja dla dzieci w wieku półtora roku. Postanawiam do postów dopisywać orientacyjny wiek dziecka.

Potrzebujecie
- koszyk wiklinowy lub miska
- paczka dobrej jakości spinaczy do prania

To zabawa podpatrzona lata temu w przedszkolu Montessori i z zapałem praktykowana przeze mnie u dzieciaków. Moje także to bardzo lubią:) Zabawa polega na przypinaniu spinaczy na brzeg koszyka czy miski. Nie jest to dla małej ręki takie proste, niesamowicie ćwiczy chwyt pęsetkowy. Oczywiście zdarzyło się mojej córce uszczypnąć palca do krwi:) ale zdarzyło się to tylko raz i od tej pory opanowała umiejętność bardzo dobrze:)
Naprawdę polecam:)


Jutro dodam nowe zdjęcie ponieważ taki koszyk zdecydowanie nie nadaje się do tej zabawy bo jego rączka blokuje dostęp do spinaczy, najlepszy jest szeroki z rączką albo otwarta miska. Cóż chciałam zaoszczędzić miejsce ale nie sprawdza się to:) Na szczęście moja córka znalazła i na to sposób, wysypuje wszystkie spinacze i potem je przypina:) Także nie ma tego złego:)